Wywiad z Asią Kosakowską - malarką

       14 maja br. przeprowadziliśmy wywiad z Asią Kosakowską - artystką i autorką licznych dzieł malarskich.

Co spowodowało, że zaczęłaś malować? Jaki był pierwszy impuls?

​Właściwie, to ciężko mówić o jakimś przełomowym momencie. Jak każde dziecko malowałam kredkami czy plakatówkami odkąd pamiętam, choć muszę przyznać, że z pewnością duży wpływ na rozwój miał mój tata, który stosunkowo wcześnie kupił mi dobrej jakości farby, płótna, pędzle - więc materiały nie dawały mi ograniczeń, za co jestem mu bardzo wdzięczna.

Jak to wszystko wygląda w praktyce? Od czego zaczynasz, jak wygląda cały proces?

Sama raczej rzadko mam jakieś pomysły, na szczęście nie brakuje ludzi, których pomysłowość jest wręcz zaskakująca. Gdy już wiem, co chcę namalować, to oczywiście zaczynam od szkicu, który jest moim zdaniem niezwykle istotny. W prawdzie gotowy szkic wbrew pozorom nie jest wcale „ładny” i często ogranicza się do kilkudziesięciu pociągnięć ołówkiem, jednak mają one ogromy wpływ na efekt końcowy. Gdy już wiem, że proporcje są zachowane, to przechodzę do malowania farbami i tutaj mogłabym godzinami opowiadać, a jednak z drugiej strony raczej nie powinnam, gdyż nie jestem dobrym źródłem wiedzy. Nie chodziłam do żadnej szkoły plastycznej, a wszystko co umiem, wypracowałam sama, na zasadzie doświadczeń i to co robię może być odległe od prawidłowej techniki.

​Co pobudza Twoją kreatywność? Masz jakiś sekretny rytuał?

Osobiście nie uważam się za osobę kreatywną, a z malowaniem powiedziałabym, że jest dokładnie tak samo jak ze wszystkim innym, czasem jest jakaś większa ochota, żeby to robić, a czasem nie. W moim przypadku, to zwykle kończy się to na tym, że maluję po prostu wtedy, kiedy mam czas wolny, a że lubię jednocześnie robić tysiące rzeczy, to zwykle na malowanie tego czasu nie zostaje za dużo.

Co lubisz malować najbardziej? 

Bez zastanowienia mogę powiedzieć, że samochody, motocykle i zwierzęta, chociaż stosunkowo łatwo maluje się budynki, a najczęściej ludzie proszą o portrety.

Jakich farb głównie używasz do tworzenia prac?

Akrylowych. W zasadzie, to mogłabym wręcz pokusić się o stwierdzenie, że nie tylko „głównie”, a raczej „jedynie” akrylowymi. W prawdzie innymi też próbowałam, jednak te mi najbardziej odpowiadają.

Którzy malarze i jakie kierunki malarskie miały i mają istotny wpływ na Twoją twórczość?

Nie pamiętam, żeby jakiś malarz szczególnie miał na mnie jakiś wpływ, natomiast zdecydowanie zapadł mi w pamięć moment, gdy podczas lekcji plastyki poznałam hiperrealizm. Pamiętam, jak z niedowierzaniem patrzyłam w obrazy i zastanawiałam się, czy to w ogóle możliwe i wzbudziło się we mnie takie nieskromne marzenie, żeby kiedyś ktoś miał tak samo mieszane uczucia patrząc na coś, co wyszło spod mojego pędzla. Choć nie stworzyłam żadnego dzieła, to czasem zdarzało się mi usłyszeć słowa w stylu „Myślałem, że to zdjęcie.”, które są dla mnie osobiście niezwykle motywujące i zawsze wtedy przypomina mi się ten moment na lekcji plastyki.

Jakie techniki malarskie lubisz najbardziej? 

Jak już wspominałam, maluję farbami akrylowymi, ale tak naprawdę to lubię wszelkie prace manualne i bardzo chętnie próbuję czegoś nowego, jednak zwykle wszelkie próby są jedynie dla zabawy i ostatecznie wracam do akrylu.

Jakie szczególne wyroby tworzyłaś na zamówienie znajomych?

Do szczególnych można zaliczyć obrazy bezpośrednio na ścianach oraz malowanie drobniutkich figurek (wielkości grosza).

Jakie dzieła religijne malowałaś?

Oprócz kościołów, to malowałam portret Jezusa oraz portrety w postaci pamiątki komunijnej, na których oprócz dziecka był również przedstawiony Jezus, robiłam też reprodukcje takich obrazów jak: Matka Boża z Guadalupe, Matka Boża z Jamnej, Pożegnanie w Nazaret, Ostatnia Wieczerza, a aktualnie zostałam właśnie poproszona o namalowanie bardzo pogodnego wizerunku świętego Mikołaja do przedszkola, w którym ten właśnie święty ma być patronem.

Zlecenie Twoich marzeń to...? 

Oj zaskoczyło mnie to pytanie i wręcz nie wiem co odpowiedzieć, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, więc można powiedzieć, że nie mam takiego marzenia, ale gdybym miała bliżej określić jakie zamówienie bym chciała, to pewnością byłoby to coś w rozsądnie dużym formacie, na podstawie rewelacyjnie zrobionego zdjęcia, na którym można dostrzec dokładnie każdy szczegół i stosunkowo pracochłonne i trudne, żeby była możliwość uzyskać niezwykły efekt końcowy.

 

 

​Więcej o Asi i jej pasji można znaleźć na:  http://zyweobrazy.com/https://www.facebook.com/zyweobrazy/