Wywiad z Panią Bożeną i Olą Kwaśniak
Młody Asyż 2 maja br. udał się do Zabawy, aby tam spotkać z malarką p. Bożeną i jej córką Aleksandrą, które opowiedziały nam o swojej pracy.
WYWIAD Z PANIĄ BOŻENĄ:
Proszę się przedstawić i powiedzieć coś o sobie.
Nazywam się Bożena Kwaśniak i od urodzenia mieszkam w Zabawie.
Czym się Pani zajmuje? Do jakich szkół Pani uczęszczała? Od ilu lat pracuje Pani w swoim zawodzie?
Zacznę od początku, czyli od Szkoły Podstawowej, którą ukończyłam w Zabawie. Późniejszym etapem było uczęszczanie do wybranego przeze mnie Technikum Ceramicznego w Łysej Górze. Zajmowałam się tam głównie plastyką, czyli m. in. rysowaniem i malowaniem. To była szkoła, która dawała mi wykształcenie plastyczne, gdyż program nauczania był plastyczny. Po zdobyciu zawodu, które trwało 5 lat, uczyłam się przedmiotów artystycznych związanych ze sztuką i plastyką. Kształciłam swoje umiejętności w tym kierunku i później zdobyłam tytuł: Technik Sztuk Plastycznych, po czym podjęłam pracę jako plastyk. Wszystkie lata mojego życia są związane właśnie z plastyką i już od 30 lat pracuję w tym zawodzie. Byłam zatrudniona m.in. w Zakładowym Domu Kultury, gdzie wykonywano prace związane z jakimiś większymi plenerami, ogrodzeniami, czy wystrojami wnętrz podczas przygotowań do różnego rodzaju akademii bądź uroczystości. Prowadziłam nawet małą działalność w domu, zajmując się artystycznymi wyrobami. Kilka lat pracowałam też w zakładzie zajmującym się wyrabianiem produktów artystycznych ze skóry.
Co najbardziej lubi Pani malować na swoich obrazach?
Tematyka prac jest bardzo zróżnicowana, ale przeważnie jest to odwzorowywanie konkretnych obrazów czy prac. Dużą dumą są dla mnie dzieła, które wykonuję, czerpiąc inspirację z przyrody np. kwiaty czy loga. Zajmuję się także odwzorowywaniem postaci świętych.
Jakich farb głównie pani używa do tworzenia prac?
Do wykonywania obrazów na płótnie używam głównie farb olejnych, bo takie są najlepsze.
Jakie dzieła tworzyła Pani posługując się skórą?
Ze skóry tworzyłam różne elementy ozdobne do obrazów. Czasami były one nawet malowane, tylko takie już wykonywałam na drewnie lub sklejce.
Czy wykonywała Pani obrazy dla jakichś szczególnych osób?
Musiałabym dłużej pomyśleć, ale w różnych stronach świata na pewno są moje obrazki i wyroby. Tutaj, w Zabawie co tydzień oryginalnie plus indywidualnie robione są przygotowania czy wyroby ze skóry, a także obrazy łączone z różnymi elementami architektury np. kościoły oraz domy prywatne z jakimiś wykończeniami.
Czy tworzyła Pani jakieś szczególne wyroby na zamówienie znajomych?
Takim szczególnym wyrobem był np. nuncjusz, który został stworzony na jubileusz śmierci bł. Karoliny Kózkówny. Jeśli chodzi o znajomych, to ks. Markowi ofiarowałam także obraz bł. Karoliny.
WYWIAD Z OLĄ:
Proszę powiedzieć nam coś o sobie.
Nazywam się Aleksandra Kwaśniak. Jestem córką Bożeny. Myślę, że jakiś talent po mamie odziedziczyłam. Zajmuję się głównie malowaniem przeróżnych bombek. Są one zamawiane od bajkowych i animowanych, aż po żużlowce. Malujemy na szkle, pomaga nam w tym również moja siostra. Ponadto, tworzymy loga różnych klubów sportowych w całej Polsce, a także kwiaty oraz jajka na Wielkanoc. To wszystko jest tworzone za pomocą specjalistycznych farb do ceramiki.
Skąd się wzięło zainteresowanie właśnie taką dziedziną sztuki?
Sądzę, że wzięło się to stąd, że od dziecka w domu przewija się malowanie. Można powiedzieć, że jest ono już u nas zakorzenione. Obecnie zakładam własną firmę związaną właśnie z florystyką, z dekoracjami kwiatowymi, ponieważ taką szkołę ukończyłam.























