Modlitwa ateisty, czyli w spektrum wiary i niewiary

Pytanie, czy ateista może się modlić wygląda na paradoks. Jednak coraz więcej religioznawców zwrca uwagę, że nieco zacierają się sztywne granice między wiarą a niewiarą, między religijnością a niereligijnością.

Karmelita o.Mateusz Filipowski napisał piękną modlitwę ateisty. Niech ten tekst skłoni wszystkich do refleksji nad swoją wiarą lub niewiarą, relacją między wiarą a rozumem. 

***
Ojcze kościoła, który rzekomo jesteś.
Niech imię twoje zostanie nam podarowane.
Niech królestwo twoje - jeśli jednak jest - niech nie będzie dla nas zamknięte, z powodu naszej wyznawanej niewiary.
Niech nasze proste i uczciwe życie,
okaże się twą wolą dla nas;
tu na ziemi - tak wspaniałej i realnej; jak i w niebie, które jest dla nas zakrytą tajemnicą.
Jeśli nas stworzyłeś - daj nam chleba codziennego, chociaż cię o niego nie prosimy.
Jeśli jesteś - przebacz nam zło, które wymierzyliśmy drugiemu człowiekowi, bo i my również pragniemy miłości, pokoju i dobra dla naszych bliźnich.
I nie dopuść, abyśmy przypadkiem uwierzyli w ciebie na pokaz, ale zachowaj nas w prawdzie naszego sumienia.
AMEN!
to znaczy niech się tak stanie, skoro droga niewiary jest naszą drogą, którą w wolności (a ponoć nam ją dałeś) sami wybraliśmy!
***