Zgubiona dusza - czy współczesny człowiek ma jeszcze duszę?
Patronką jednego z naszych spotkań była Olga Tokarczuk. Przeczytaliśmy krótki fragment jej tekstu, a następnie dzieliliśmy się swoimi przemyśleniami w formie wierszy lub prozy. I mimo że o Duszy, to jednak poczuliśmy, że ten tekst także wpisuje się w tematykę projektu. Przedstawiamy wybrane prace.
Gdyby ktoś umiał spojrzeć na nas z góry, zobaczyłby, że świat jest pełen ludzi biegających w pośpiechu, spoconych i bardzo zmęczonych, oraz ich spóźnionych, pogubionych dusz, które nie mogą nadążać za swoimi właścicielami. Robi się z tego wielkie zamieszanie, dusze tracą głowę, a ludzie przestają mieć serce. Dusze wiedzą, że zgubiły swojego właściciela, lecz ludzie często w ogóle nie zdają sobie sprawy, że zgubili własną duszę.
Olga Tokarczuk, Zgubiona dusza
Człowiek, w przeciwieństwie do innych stworzeń, otrzymał wolną wolę, która wywołała niemały chaos. Wprowadził zamęt w naturze, kierującej się konkretnymi cyklami i procesami, ale i dodał swoją obecnością jakiś sens, głębię i niezwykłość. Niestety obecnie się to wszystko zapodziało. Pędzimy, biegniemy, wysilamy się by odnaleźć kogoś lub coś co zapewni nam to wszytko. Zapominamy o innych, o ich potrzebach, a czasem nawet o ich godności. Zachowujemy się jakby *ktoś* stał nad nami i poganiał nas, byśmy szukali i biegli dalej. A nasza dusza? Cała ta niezwykłość i głębia? Nie nadąża. *Ktoś* chce byśmy jej uciekli. Motywuje nas do tego. Podpowiada, że tylko tak odnajdziemy prawdziwy sens naszego istnienia. *Prawda* jest jednak taka, że musimy się zatrzymać. Przestać bezmyślnie biec. Dotrzeć to co w nas niezwykłe, piękne i dobre. Zaczekać aż nas dogoni. Nie możemy pozwolić na upodobnienie się do zwierząt, które podążają wciąż tymi samymi ścieżkami i instynktami. Jesteśmy ponad tym. Musimy iść wbrew *światu*, wbrew *wszystkim*, byleby uratować to, co w nas ludzkie.
P. L.
Interpretacja tekstu Olgi Tokarczuk pod tytułem Zgubiona Dusza
Tekst opowiada o zagubionej ludzkości w tak uporządkowanym świecie. Zagubienie rozumiem nie pod względem fizycznym, ale psychicznym. My jako ludzkość zgubiliśmy najważniejsze wartości moralne. Teraz liczą się dla nas tylko pieniądze a jak już jesteśmy dla kogoś mili i troskliwi, to tylko dla własnych korzyści. To właśnie ta zagubiona dusza, która nie wie jak poprawnie żyć. Biegamy tylko bezsensownie za władzą i wartościami materialnymi, a mniej skupiamy się na bliskich. Czy naprawdę ciągle pracujące poczujemy się szczęśliwi i spełnieni?
Olga Tokarczuk zwraca jesz uwagę na właścicieli. Myślę, że autorka chciała podkreślić jak bardzo zależni jesteśmy od swoich szefów i pracodawców. Robimy wszytko by ich zadowolić i ucieszyć, starając się tylko o podwyżkę. Nie jesteśmy szczerzy i żyjemy w ciągłym pośpiechu, oddając się całkowicie pieniądzom.
J. B.
Za dużo myśli. Za dużo słów. Za dużo krzywych spojrzeń.
Za dużo plotek. Za dużo domysłów.
Za dużo pośpiechu. Za dużo zamieszania. Za dużo niedopowiedzeń.
Za dużo hałasu. Za dużo ludzi. Za dużosmutku.
Za dużo potknięć. Za dużo spóźnień.
Za dużo pracy. Za dużo stresu. Za dużo obowiązków.
Za dużo ekranów. Za dużo reklam. Za dużo oczekiwań.
Za dużo polityki. Za dużo fałszu.
Za dużo samotności. Za dużo presji. Za dużo zła.
Za dużo kontroli. Za dużo strachu.
Za dużo szlugów. Za dużo narkotyków. Za dużo uzależnień.
Za dużo manipulacji. Za dużo niepewności.
Za dużo pokus. Za dużo wykluczeń.
Za dużo decyzji. Za dużo złych wspomnień.
Za dużo długów. Za dużo obietnic.
Za dużo nakazów. Za dużo zakazów.
Za dużo zasad. Za dużo agresji.
Za dużo przemocy. Za dużo opinii.
Za dużo nudy. Za dużo słońca.
Za dużo nieprzespanych nocy. Za dużo nieszczerości.
Za dużo pesymizmu. Za dużo śmiechu.
Za dużo zmarnowanego czasu. Za dużo niezdecydowania.
Za dużo kłótni. Za dużo porównań.
Za dużo milczenia. Za dużo lekceważenia.
Za dużo sztuczności. Za dużo przesady.
Za dużo.
Już sami nie wiemy, czy przechodziMy za dużo
czy może za dużo przechodzi przez nas.
Z.R.
obracam się i pstryk
zniknęła
pewnie uciekła
na złość
jak to nie wróci?
ja dobrze ją znam!
miała być tutaj
miała być obok mnie
gdy pędzę i pędzę
do góry się pnę
bo spóźnię się
choć nie mam już gdzie
a ona tak w kąt rzucona
gdzie może być teraz?
czy płacze w materac?
czy zostawiłam ją w obrazie ram?
przepraszam pana, czy widział ją pan?
czwgo tak szukasz istoto miła?
a jakoś tak, wie pan... Dusza mi się zgubiła
A.K.
biegnij i nie zadawaj pytań
nie ma czasu na pytania
biegnij i nie patrz za siebie
nie ma czasu na patrzenie
biegnij i nie mów za dużo
nie ma czasu na mówienie
biegnij i nie zaprzątaj sobie głowy
nie ma czasu na myślenie
biegnij póki żyjesz
nie ma czasu na zmęczenie
biegnij bo tak każą
nie ma czasu na tłumaczenie
i tak biegać będziesz stale
póki czasu nie zabraknie
i tak umrzesz z wycieńczenia
bez głębszego przemyślenia
I.S.



